15 grudnia 2014

Co to jest julmust?

Ach, święta! Choinka, prezenty, pierniczki, kolędy, julmust... Zaraz, co takiego? [Blogowanie pod jemiołą]




Przegląd okołobożonarodzeniowych gazetek promocyjnych uzmysławia różnice między Świętami w Polsce i Szwecji. U nas w sklepach królują groszek konserwowy i karp, w Szwecji szczególną popularnością cieszą się szynka i julmust.



Julmust - co to takiego? Na początek analiza leksykalna. Jul to po szwedzku Boże Narodzenie. Must to napój rodzaj napoju. Julmust = świąteczny napój. Dosyć zagadkowa ta nazwa. :)

Julmust znajdziemy w ofercie Ikei, również w Polsce. Na polskojęzycznej stronie www sklepu przeczytać można taki oto opis:


"Wyjątkowy szwedzki napój bezalkoholowy, tradycyjnie pity w okresie Bożego Narodzenia. Serwuj schłodzony, jako napój chłodzący lub do dowolnego dania."

Rozwalił mnie opis Apotekarnes Julmust na stronie Carlsberga. Rodzaj napoju: julmust. Smak: must. :) Na szczęście dalej jest lepiej:


"Musten har många likheter med traditionella mörka öl. Julmusten har en mörk färg, skummar ordentligt och har smak av humle och malt."

"Must ma dużo wspólnego z tradycyjnym ciemnym piwem. Julmust ma ciemny kolor, mocno się pieni, i smakuje chmielem i słodem."

Co jeszcze można powiedzieć o julmuście? Jest produkowany od 1910 roku. Jego wynalazca, Harry Roberts, działał na polu promowania abstynencji i jego celem było opracowanie receptury belalkoholowej alternatywy dla piwa. Alternatywa ta jest słodka i gazowana, dodajmy, a Szwedzi ją pokochali (przynajmniej w okresie Świąt).

Nie istnieje jeden jedyny julmust, na rynku napój ten jest dostępny pod wieloma markami ALE wszyscy producenci korzystają z jednego julmusowego koncentratu, na bazie którego przyrządzają gotowy produkt (koncentrat ten jest ciągle produkowany przez rodzinę Roberts). Oczywiście każdy dodaje coś od siebie i miesza składniki według własnego uznania.

Na YouTube nietrudno jest znaleźć mniej lub bardziej profesjonalnie przygotowane relacje z degustacji świątecznego napoju bogów, zarówno w wykonaniu Szwedów testujących różne jego warianty, jak i obcokrajowców próbujących julmustu po raz pierwszy w życiu.



Powiedzieć, że julmust jest popularny w okresie Świąt, to nie powiedzieć nic. Podobno w grudniu Szwedzi wypijają ponad 40 milionów litrów tego napoju! A Szwedów jest 9 milionów. Czyli ponad 4 litry na głowę. Nieźle!

Czy w Polsce można dostać julmust? Jak już wspomniałam, swoją wersję ma Ikea, więc jeśli jesteście złaknieni nowych doznań smakowych, udajcie się właśnie tam. Chętnie dowiem się od was, jak to smakuje!


zdjęcie: cyclonebill via photopin cc


+ KONKURS!

Mili czytelnicy, z okazji zbliżających się Świąt oraz akcji "Blogowanie pod jemiołą", po raz pierwszy na blogu zorganizowany zostaje konkurs! Na trzech uczestników czekają nagrody związane ze Szwecją: szwedzkie rozmówki oraz wykrawaczki do pepparkakor.

Regulamin

1. Aby wziąć udział w konkursie należy w dniach 15-20 grudnia 2014 wysłać na adres talardusvenskablog@gmail.com odpowiedź na następujące pytanie konkursowe:

Gdybyś mógł/mogła za darmo spędzić tydzień w Szwecji, gdzie byś pojechał/pojechała i co robił/robiła i dlaczego?

2. 3 najciekawsze odpowiedzi zostaną wybrane przeze mnie i nagrodzone upominkami:

1. miejsce: Last Minute Szwedzkie rozmówki ze słowniczkiem
2. miejsce: pepparkaksgubbe maxi
3. miejsce: pepparkaksgubbe mini


Ogłoszenie wyników: 22 grudnia.

3. Osoby wskazane jako zwycięzcy zobowiązane są w ciągu 2 tygodni od ogłoszenia wyników konkursu do przekazania na adres e-mail talardusvenskablog@gmail.com adresu, na który mają być wysłana nagroda. Niedopełnienie tego obowiązku oznacza rezygnację z nagrody.

3. Wzięcie udziału w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu oraz wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych na potrzeby konkursu, jak i na publikację nadesłanych odpowiedzi na pytanie konkursowe w całości lub fragmentach.

4. Organizatorem konkursu jest autorka bloga "Talar du svenska?" (czyli ja).



+ dla wszystkich rabat od PONS



+ inne wpisy świąteczne

Image Map



17 komentarzy:

  1. Fajnie, tylko że must to nie napój. Must to must, a napój to läsk. Äppelmust to cydr, a julmust przypomina svagdricka, w Polsce najbliższy smakowo kwasowi chlebowemu. Czym jest must nie wie nikt! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, a jaka jest różnica między läsk, saft i dryck?

      Usuń
    2. Läsk to napoj gazowany np. cola, fanta
      Saft to sok z owocow (nie z koncentratu) - najblizej polski kompot tylko z wyciagnietymi owocami
      Dryck - ogolna nazwa (zbiorcza) produktow majacych na celu ugaszenie pragnienia - np. woda to dryck :) Po polsku picie - daj mi cos do picia. nieokreslone :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Must na szwedzkiej wersji Wiktionary ma 6 definicji ;) I definiowany jest różnie, jako saft, dryck, a ten julmust i påskmust mają w definicji nawet, że to läskedryck. Ja bym nie negowała tego tak ostro, że to napój, bo dla mnie napój to coś do picia ;) choć rzeczywiście trochę jest tak, że must to must.. Mnie Szwedzi tłumaczyli, że to coś, co "i smaken påminner Coca-Cola" :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za piękna dyskusja, czy must to saft, dryck czy jeszcze coś innego :D Taka abstrakcyjna! Podsumowując fizoloficznie: must to must!

    OdpowiedzUsuń
  4. W Norwegii saft to sok do rozcieńczania z wodą :D Z Twojego opisu julmust skojarzył mi się z polskim kwasem chlebowym, ale nie wiem czy smak podobny bo nigdy nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świąteczny must :) Nie słyszałam wcześniej o czymś takim, dzięki za interesujące informacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. No to muszę jechać do IKEA! Bardzo chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A próbował ktoś tutaj podpiwek? Bo mnie z opisu kojarzy się to z podpiwkiem właśnie.
    Ale must mustem; o wiele bardziej interesujący jest ten geek z reklamy... to nie jest chyba typowa szwedzka uroda? Jeju - dopiero tu sobie uświadomiłam jakie mam stereotypowe wyobrażenie o Szwecji.
    [bo przecież tam nie ma już Wikingów...]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwi Wikingowie sa w Islandii, ich jezyk przypomina dawny jezyk Wikingow

      Usuń
  8. Jak dla mnie julmust smakuje jak stara, rozgazowana coca-cola.

    OdpowiedzUsuń
  9. My mamy kwas chlebowy lub podpiwek jak już poprzednicy zauważyli, a np. Czesi i Słowacy kofolę, którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam okazję mieszkać przez rok z rodziną Szwedów - faktycznie ten napój to hit w święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedaleko mnie ma powstać w przyszłym roku IKEA- mam nadzieję, że będzie w niej julmust i będę miała okazję go spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy post, też nigdy nie słyszałem o czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że jest dostępny tylko w Ikei, warto by było spróbować tego rodzaju trunku i samodzielnie ocenić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie pije. Nawet dobry. Pozdrawiam z karshamm

    OdpowiedzUsuń