18 sierpnia 2014

Uwaga, blog! Mój portugalski

Interesuje was język portugalski? Jeśli tak, to szybko odwiedźcie blog Mój portugalski. Agnieszka, jego autorka, zamieszcza na nim recenzje materiałów do nauki, ciekawostki kulturowe, czy też pomysły na usprawnienie uczenia się. Agnieszka zgodziła się wziąć udział w cyklu Uwaga, blog! i dzisiaj odpowie na kilka moich pytań.




Kim jesteś? Napisz kilka słów o sobie.

Opisałabym siebie przede wszystkim jako pasjonatkę języków obcych. Bardzo lubię się ich uczyć oraz dzielić się miłością do nich, między innymi na blogu Mój portugalski poświęconym językowi portugalskiemu. Zajmuję się językami również na polu zawodowym - uczę języka portugalskiego oraz wykonuję tłumaczenia z języka portugalskiego oraz angielskiego.

Ponadto bardzo lubię czytać. W moim przypadku przeplata się to z przygodą językową – staram się czytać jak najwięcej książek w oryginale. Czasami są to powieści współczesne, za czasami klasyka. Zdarza mi się zgłębiać teksty naukowe w językach obcych.


Jak długo uczysz się / uczysz języka portugalskiego? Jakie inne języki obce znasz?

Języka portugalskiego uczę się już od dłuższego czasu. Moja przygoda rozpoczęła się w 2004 roku, od wyjazdu na wymianę studencką do Porto. To właśnie tam pokochałam język portugalski, zafascynowana tamtejszą kulturą i ludźmi. Od tego momentu staram się rozwijać swoje umiejętności. Jednak nie przez cały czas miałam kontakt z językiem. Był w moim życiu taki okres, kiedy zrobiłam sobie przerwę, aby po pewnym czasie wrócić do zgłębiania tajników języka portugalskiego.

Poza językiem portugalskim mówię również po angielsku i francusku. Ponadto niedawno rozpoczęłam samodzielną naukę hiszpańskiego. Ten ostatni jest bardzo podobny do języka portugalskiego, co na początkowym etapie znacznie ułatwia naukę i rozwój niektórych kompetencji językowych. Przede wszystkim rozumienie tekstu pisanego oraz przyswajanie zasad gramatycznych.


Dlaczego warto uczyć się języka portugalskiego?

Jeżeli ktoś lubi się uczyć języków romańskich, to zdecydowanie powinien spróbować zapoznać się również z językiem portugalskim. Dla mnie jest to język pełen radości i dobrych emocji, a czasami bywa przezabawny, jeżeli chodzi o słownictwo. Poza tym mieszkańcy Portugalii są bardzo sympatyczni, a sam kraj jest piękny. I to właśnie aspekt ludzki najbardziej do mnie przemawia.

Natomiast biorąc pod uwagę aspekt bardziej racjonalny, portugalski jest jednym z języków, którym ma na co dzień, jako językiem ojczystym, posługuje się bardzo dużo osób na całym świecie, tj. ok. 250 milionów ludzi (jest to szósty język pod względem liczby użytkowników m. in. za angielskim i hiszpańskim). Coraz większe wydają się być również możliwości związane z rynkiem brazylijskim.


Europejski portugalski i brazylijski portugalski - czym się różnią?

Oba warianty języka portugalskiego, wywodzą się z tych samych korzeni. Jednak, zwarzywszy na odmienne środowiska w których się rozwijały, różnią się od siebie. Pierwszy, najbardziej dostrzegalny aspekt, który oddziela oba warianty, to wymowa. Mając świadomość tego faktu, przy słuchaniu nagrań możemy z łatwością wychwycić różnicę w wypowiadaniu poszczególnych dźwięków. Z drugiej strony sprawia to, że osoby nieświadome występowania tego zjawiska mogą mieć początkowo problem z rozumieniem rozmów lub słuchaniem radia.

Ponadto pomiędzy portugalskim europejskim i tym z Brazylii możemy dostrzec różnice o charakterze gramatycznym. Począwszy od samego nazewnictwa poszczególnych struktur (np. conjuntivo – subjuntivo), po różnice w ich konstruowaniu. Ucząc się języka, należy zwrócić na to uwagę i nie brać za pewnik, że w każdym z krajów portugalskojęzycznych zagadnienia gramatyczne będą miały dokładnie ten sam charakter.

Trzecią grupę stanowią różnice w stosowanym, także na co dzień, słownictwie. Występują one zresztą nie tylko w tych dwóch wariantach, ale również w przypadku portugalskiego, którym mówimy w Angoli lub Mozambiku. Dobrym sposobem na ukazanie tego fenomenu jest podanie kilku przykładów:

pies
o cão (pt) – o cachorro (br)

autobus
o autocarro (pt) – o ônibus (br)

śniadanie
o pequeno-almoço (pt) – o café da manhã (br)

Ostatecznie należy jednak pamiętać, że jest to ten sam język i jego trzon pozostaje taki sam niezależnie od kraju w którym się go używa. Dlatego przestrzegam przed używaniem skrótów myślowych typu „brazylijski”. Przecież w Brazylii nie mówimy w języku brazylijskim, tylko w portugalskim. Mimo że w nieco innej formie niż w Portugalii.


Skąd bierzesz materiały do nauki / nauczania?

Uważam że dostęp do materiałów do nauki i nauczania języka portugalskiego jest nadal nieco utrudniony. Jeżeli mówimy o odmianie europejskiej (której w większości uczę), to różnego rodzaju podręczniki można bez większych problemów nabyć w Polsce, przede wszystkim w dwóch księgarniach, które specjalizują się w sprzedaży książek do nauki języków romańskich. Natomiast jeżeli mówimy o wariancie brazylijskich, napotkamy na większe problemy. Nie jest bowiem dostępna szeroka gama materiałów, a nawet na te, które udaje się zdobyć, trzeba dłużej czekać.

Jeżeli nie chcemy się uczyć języka samodzielnie, to sprawa znalezienia nauczyciela, szczególnie w mniejszych ośrodkach, nie jest sprawa prostą. Dlatego w takich wypadkach, alternatywą może być nauka przez Internet, np. przy wykorzystaniu programu Skype.

Natomiast jeżeli chodzi o podtrzymywanie i rozwój moich własnych umiejętności związanych z językiem portugalskim, to staram się utrzymywać z nim codzienny kontakt. Między innymi poprzez słuchanie radia, czytanie prasy oraz książek w wersji oryginalnej. Ponadto staram się szukać materiałów poświęconych kulturze i historii Portugalii i Brazylii oraz zgłębiać bardziej zaawansowane opracowania dotyczące struktur języka portugalskiego.


Kim są twoi uczniowie?

Językiem portugalskim zainteresowane są różne osoby. Nie można powiedzieć, aby ta grupa była jednorodna. Z moich doświadczeń, jako osoby nauczającej tego języka, wynika że do miłośników języka portugalskiego należą osoby w różnym wieku, od młodych po trochę starsze. Również powody nauki bywają odmienne. Poczynając od osób, które podejmują ten trud ze względów osobistych lub zawodowych, aż po takie, które po prostu lubią uczyć się języków obcych.

Co może być w pewien sposób zaskakujące, obserwuję coraz większe zainteresowanie nauką języka u osób z mniejszych miejscowości, które mają utrudniony dostęp do kursów oraz mniejsze możliwości skorzystania z opcji nauki u native speakerów.


Czy w związku z niedawnym mundialem w Brazylii obserwujesz większe zainteresowanie nauką portugalskiego?

Myślę, że zainteresowanie nauką języka portugalskiego nie wynika bezpośrednio z faktu organizacji przez Brazylię Mistrzostw Świata. Jednak przyznaję, że dla niektórych osób mogą one stanowić motywację. Jeżeli występuje wzrost zainteresowania, to raczej w kontekście większego zwrócenia się ku mniej popularnym językom, a w części może większemu zafascynowaniu Ameryką Południową.


Dlaczego zdecydowałaś się założyć bloga o języku portugalskim?

Bloga zdecydowałam się założyć, aby dzielić się informacjami na temat języka portugalskiego i sprawić, aby zainteresowało się nim więcej osób. W porównaniu do reszty świata, w Polsce nie jest on jeszcze tak popularny i doceniany w takim stopniu, w jakim na to zasługuje. Jednak i to się zmienia. Myślę, że przede wszystkim za sprawą zainteresowania Brazylią.

Tym co mnie zaskoczyło był fakt, że tak wiele osób będzie zainteresowanych tego typu informacjami. W Internecie znajduje się przecież sporo fantastycznych blogów poświęconych bardziej popularnym językom. Na początku, wydawało mi się, że będzie to jedynie projekt wokół którego zgromadzi się grupka pasjonatów języka portugalskiego. Obecnie, muszę przyznać, zainteresowanie blogiem przerosło moje oczekiwania.


Co ci daje prowadzenie bloga?

Prowadzenie bloga to przede wszystkim wymiana poglądów z osobami zainteresowanymi językiem portugalskim oraz kulturą krajów z tego obszaru językowego. Poza tym odzew z którym się spotykam jest dla mnie dużą inspiracją i motywacją. Sprawia, że z wielką radością umieszczam posty, mając świadomość, że przydają się one innym. Od początku było dla mnie bardzo ważną kwestią aby pomagać innym i zarażać ich miłością do pięknego języka portugalskiego.

Ponadto blog skłania mnie do jeszcze bardziej wytężonej pracy na językiem i jego licznymi wariantami (tak aby poznać jego pełnię) oraz w zgłębianiu kultury i historii, zarówno Portugalii jak i Brazylii. Jednak coraz częściej skłaniam się też ku innym rejonom, w powszechnej świadomości mniej związanym z językiem portugalskim.



9 komentarzy:

  1. Bardzo intryguje mnie ten fragment:

    "Natomiast biorąc pod uwagę aspekt bardziej racjonalny, portugalski jest jednym z języków, którym ma na co dzień, jako językiem ojczystym, posługuje się bardzo dużo osób na całym świecie, tj. ok. 250 milionów ludzi (jest to szósty język pod względem liczby użytkowników m. in. za angielskim i hiszpańskim). Coraz większe wydają się być również możliwości związane z rynkiem brazylijskim."

    Jak to wygląda z perspektywy Polski? Faktycznie jest coraz więcej firm współpracujących z Brazylią? Z punktu widzenia laika wydaje mi się, że Portugalia i Brazylia są postrzegane raczej jako ciekawe i może lekko egzotyczne (bo odległe) miejsca turystyczne, a nie jako rynki zbytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi kontakty gospodarcze na linii Polska-Brazylia to nie wiem jak sprawy stoją, ale na pewno byłabym daleka postrzegania Brazylii wyłącznie z perspektywy turystyki. Poczytaj sobie o krajach BRIC.

      Usuń
    2. Nie miałam na myśli globalnego wizerunku Brazylii, tylko bardziej ten nasz lokalny. Czy Polacy uczący się portugalskiego mają realne możliwości znalezienia pracy związanej z tym językiem. Sama wiesz, że są osoby, które uczą się języka "bo się opłaca", więc jestem ciekawa czy "opłaca" się uczyć zatem portugalskiego. Bo jeśli chodzi o pasje to wiadomo, każdy uczy się tego, co go interesuje.

      A tak a propos Portugalii - mamy wreszcie tanie połączenie Warszawa-Lizbona, więc trochę będzie teraz łatwiej poćwiczyć portugalski ;).

      Usuń
    3. Diana, nie śledzę na bieżąco rynku związanego z językiem portugalskim. Jednak znajdziemy obecnie więcej ogłoszeń o pracę, gdzie firmy poszukują osób ze znajomością języka portugalskiego. Sama od czasu do czasu dostaję zapytania czy nie chciałabym wziąć udziału w rekrutacji.

      Poza tym staram się także patrzeć na wszystko globalnie. Może dla osób pragnących pozostać w Polsce nie jest to duży plus. Jednak jeżeli myślimy o pracy w firmie międzynarodowej lub zagranicą, to pewnie mamy większe szanse. Sama mam uczennicę, która ćwiczy język portugalski ze względów zawodowych (po prostu jest jej potrzebny w pracy, oprócz języka angielskiego).

      Usuń
    4. Agnieszka, właśnie o coś takiego mi chodziło, dzięki :).

      Jeśli chodzi o globalne podejście do nauki języków, to nie tylko przy portugalskim są ogromne różnice, przy innych językach też. Niech za przykład posłuży "mój" niemiecki - dzieciaki w Polsce bardzo niechętnie się go uczą, a ja dostaję tygodniowo średnio 2-3 oferty pracy, albo, tak jak u Ciebie, zachęcające do udziału w rekrutacji na stanowisko, którego podstawą jest język niemiecki. Jak jesteś w Niemczech na uczelni to widać te tłumy studentów z całego świata, które przyjeżdżają do Niemiec czegoś się nauczyć i niekoniecznie zostać. Wielu Chińczyków, Brazylijczyków itp wraca do siebie wdrażać niemieckie technologie, a dodatkowo mają atut w postaci znajomości niemieckiego. Że nie wspomnę o tych (chyba już) tysiącach Polaków wyjeżdżających do (różnej) pracy do Niemiec.

      Z Brazylią może być podobnie, ale tak jak wspomniałam wcześniej, wiele osób może mieć podejście, że nauka portugalskiego to taki egzotyczny wybryk. Bo, nie ma się co oszukiwać, ale nie wszyscy mogą sobie ze względów finansowo-czasowych pozwolić na hobby w postaci nauki języków.

      Usuń
  2. Blog Agnieszki to pierwszy blog (i jedyny) o portugalskim, na który udało mi się natknąć w sieci. Zwróciło to moją uwagę na język. W pewnym momencie nawet przejrzałem całego (chcąc iść na mgr z hiszpańskiego, musiałbym uczyć się też portugalskiego). Ogromna skarbnica wiedzy, polecam wszystkim. :) A co wyjdzie z moich studiów? Tego jeszcze nie wiem, w każdym razie cieszę się, że go znam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny cykl :) Miło jest poznać znanego mi blogera z innej perspektywy :) Znam bloga Agnieszki i sama regularnie go odwiedzam, chociaż niestety mniej regularnie go komentuję.
    Zgodzę się z Agnieszką, że prowadzenie takiego bloga jest inspirujące i motywujące :) Trzymam Aga za Ciebie kciuki! Pisz tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu dziękuję za miłe słowa. Również staram się wpadać do Ciebie regularnie. Mam nadzieję, że Twój blog zmotywuję mnie trochę do powrotu do nauki języka niemieckiego.

      Usuń
  4. Mnie osobiście języki romańskie przerażają, ale trzymam kciuki za każdego, kto zamierza uczyć się choćby jednego z nich. A propos: myślę, że portugalski w przyszłości może sporo pomóc. Mówię to z perspektywy skandynawisty, więc moje spostrzeżenia mogą być błędne, ale wystarczy spojrzeć na rankingi- gospodarka Brazylii pnie się w górę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń